sobota, 11 maja 2013

                                                        Niespodziewany powrót-Harry

4085643_harry-styles-.jpg

* * *

Jest chłodny, ale słoneczny dzień jesieni. Postanowiłaś pójść na spacer, bo nie mogłaś wytrzymać kolejnej kłótni swoich rodziców. Ubrałaś swój ulubiony płaszcz i wyszłaś. Mijałaś goniące się na podwórku dzieci, szczęśliwe pary siedzące na ławkach i trzymające się za ręce. No właśnie - szczęśliwe pary. Teraz sama nie wiesz, czym jest szczęście po nagłym zniknięciu Twojej miłości.Co wieczór przez cały rok zadawałaś sobie pytanie : Dlaczego do cholery on to zrobił ?
Nie znałaś odpowiedzi. Mijały tygodnie, miesiące, aż w końcu przestałaś dręczyć się zbędnymi pytaniami, które w ogóle nie miały sensu. Nie miałaś już na to siły.
Spacerując myślałaś, co by było, gdyby on tu był. Zaśmiałaś się pod nosem, bo przecież dobrze wiesz, że on zostawił Cię bez niczego, odebrał całe ciepło Twojej duszy. Jednocześnie go nienawidziłaś i kochałaś. To było dla Ciebie nie do ogarnięcia.
Nagle obok chodnika spostrzegasz zatrzymującą się taksówkę. Nie wierzysz własnym oczom. To on - Harry. Zamurowało Cię. Nie dawał znaku życia przez tyle czasu, a przecież nie mieszkacie tak daleko od siebie. Chłopak musiał Cię zobaczyć przez szybę i poprosić o zatrzymanie taksówki, bo gdy wyszedł z niej, to od razu do Ciebie podszedł.
H : Cześć.
Ty : Cześć Harry.
H: Nie zmieniłaś się wcale.
Ty : Pff, przecież minął TYLKO ROK.
Mówiąc "TYLKO ROK" miałaś na myśli całą wieczność. W tym momencie pęka Ci serce, on nadal patrzy na Ciebie w ten kochany sposób.
Harry złapał Cię za rękę i dodał : pięknie wyglądasz.
Ty : Nie dotykaj mnie.
Wyślizgnęłaś swoją rękę z ręki Styles'a.
H : Ale..
Ty : Żadnego ale. Co Ty tutaj w ogóle robisz ? Co może jeszcze mi powiesz, że tęskniłeś ?
H : nie wiesz jak bardzo.
Zaśmiałaś się chamsko.
Ty : Co Ty możesz wiedzieć o tęsknocie ? To Ty mnie zostawiłeś jak jakiegoś śmiecia. Co nie miałeś czasu ? Znalazłeś sobie jakąś na boku ? Oprócz koncertowania to może na dziwki chodziłeś, co ?
Nie hamowałaś się wcale w swoich słowach. Musiałaś powiedzieć mu prosto w twarz, co czułaś przez te wszystkie dni, w których nie był on obecny.
H : Dlaczego taka jesteś ? Oschła i oziębła ? Nie taką Cię pamiętam.
Ty : A jaka mam być ? Zostawiłeś mnie, miałeś mnie daleko gdzieś. Wiesz co ja czułam ? Nie mogłam się pozbierać. Taki egoista jak Ty będzie mi mówił jaka mam być ?
Widziałaś jak do oczu chłopaka napływają łzy. Nie obchodziło Cię to. Chciałaś, żeby poczuł to co Ty czułaś przez cały czas, w którym byłaś samotna.
H : Nie rozumiesz mnie. Ja Cię kocham, potrzebuję Cię. Przecież wszystko Ci wytłumaczyłem. Wiem, że to ciężko było Ci zrozumieć, ale błagam daj mi ostatnią szansę, ja naprawdę..
Przerwałaś mu.
Ty : Wszystko ? Nic mi nie wytłumaczyłeś. Nie ściemniaj. Nie chcę Cię znać, nie pokazuj mi się na oczy ! Nienawidzę Cię, rozumiesz ?!
H : To nieprawda ! Musisz coś do mnie czuć !
Ty : Tak ? To patrz jak teraz to ja odchodzę !
Odwróciłaś się i poszłaś w stronę domu. Cały czas ryczałaś jak małe dziecko, któremu odebrano najcudowniejszą zabawkę.
Po chwili dostajesz sms-a. Wyciągasz telefon, a na wyświetlaczu widnieje nadawca. To Harry.
Czytasz wiadomość.
“ Myślałem, że czytałaś list ode mnie...”

Zdziwiło Cię to. Jaki list ? Zaczęłaś iść szybciej. Po wejściu do domu nie było tam Twoich rodziców. Może i dobrze. Miałaś spokój. Nie wiesz dlaczego, ale szukałaś listu w ciuchach mamy. Nie dowierzałaś, gdy go tam znalazłaś. Zaczęłaś czytać.
" Kochanie to bardzo trudne. Muszę urwać kontakt z Tobą. Twoi rodzice mnie do tego zmusili. Twój ojciec groził mi, że jeśli Cię nie zostawię, to ze mną skończy. Wystraszyłem się jak zwyczajny dzieciak. Nie miałem innego wyjścia. Wolałem żebyś miała mnie za skończonego potwora, niż za ofiarę w ręku Twojego ojca. Przepraszam. Pamiętaj, że Cię kocham. Zawsze będę Cię kochał, bo uczyniłaś mój świat lepszym. Wiem, że będzie mi trudno bez Ciebie. Moje życie się rozwali na malutkie kawałki, a każdy dzień będzie przepełniony pustką.
PS : Nie zapomnij o mnie. "
Ledwo przełknęłaś ślinę. Nie mogłaś uwierzyć, że tata, którego tak kochasz i cenisz jest takim złym człowiekiem. Zawiodłaś się jeszcze bardziej na mamie, że pomagała mu to ukrywać.
Nie czekając spakowałaś swoje ciuchy i najpotrzebniejsze rzeczy do walizki. Odeszłaś z domu zostawiając na stole karteczkę z napisem : 
“ Jak mogliście mi to zrobić ? Już się dla mnie nie liczycie. ”

Postanowiłaś iść tam, gdzie mieszka Harry. Kochasz go i nic chyba tego już nie zmieni. Bałaś się, że chłopak nie wybaczy Ci dzisiejszych słów, które do niego skierowałaś. Byłaś już pod jego domem, bramka była otwarta. Zapukałaś do drzwi, po czym ujrzałaś jego postać. 
Ty : Harry, ja..ja naprawdę nie wiedziałam nic o tym liście. Przed chwilą go przeczytałam. Oni to ukrywali przede mną. Przepraszam.
Styles widział Twoją walizkę i wiedział od razu, że uciekłaś od tych wariatów. Nie czekając dłużej, wziął Cię na ręce i zaniósł do salonu.
H : Zachowałem się jak tchórz, mogłem się mu postawić, jakoś z tego wybrnąć. Wybacz mi. Ja świata poza Tobą nie widzę. Każda chwila bez Ciebie była jak jakaś kara, nie dawałem sobie rady.
Wszystko do Ciebie wróciło. Znowu go kochasz, a nawet ciągle, bo przecież wcale nie przestałaś go kochać. Zawsze żywiłaś do niego uczucie. Nie zwlekając, czule pocałowałaś jego usta.
Ty : Obiecaj mi, że mnie już nigdy nie zostawisz samej.
H : Obiecuję, a nawet przysięgam. Kocham Cię Skarbie.
Zaczęliście się namiętnie całować. Poczułaś to samo ciepło, co rok temu, gdy całował Cię zanim zniknął. Wiedziałaś, że oboje chcecie być ze sobą.
Twoi rodzice próbowali to zniszczyć. Nigdy im tego nie wybaczysz.
Ważne było już dla Ciebie tylko to, że Twój "loczek" powrócił i znowu jest przy Tobie. Na zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz