Zayn
Powoli zaczynało robić się ciemno. Byłaś spóźniona i miałaś tego świadomość, jednak nie mogłaś zrobić nic, by autobus przyspieszył. Miałaś tylko nadzieję, że Zayn na Ciebie zaczeka i nie pomyśli, że go wystawiłaś... Spojrzałaś na zegarek. Przystanek, na którym miałaś wysiąść był coraz bliżej, jednak wciąż za daleko. Nerwowo przebierałaś palcami. Mijały minuty. W końcu autobus się zatrzymał. Wybiegłaś z niego i podążyłaś do umówionego miejsca, którym był park. Zayn kochał cię tam zabierać, gdyż było to romantyczne i nigdy sie wam nie nudziło. Byłaś na miejsu. Niestety, chłopaka nigdzie nie było. Ręce ci opadły. Usiadlas na ławce i schowałaś twarz w dłoniach. Byłaś zła na to, co sie stało. Nie potrzebnie.
-Przepraszam za spóźnienie- usłyszałaś głos. podniosłaś wzrok i Spojrzałaś prosto w oczy Zayna.
-Spóźnienie? To chyba ja powinnam cię przepraszać...- powiedziałaś i powitałaś go pocałunkiem.
Chłopak spojrzał na zegarek i zmarszczył czoło, po czym zaśmiał się w głos. Spojrzałaś na niego pytająco.
-Wiesz, że wczoraj była zmiana czasowa, głuptasie?- spytał i szturchnął cię w ramię. Zarumieniłaś sie. Rzeczywiście, kompletnie wyleciało ci to z głowy!
-Ojej, ale nie na to teraz czas!- zaczął Zayn, widząc, że się zawstydziłaś.
-Muszę ci coś powiedzieć...- podniosłaś wzrok. Te słowa zaniepokoiły cię. Bałaś się, że chłopak chce z tobą zerwać.
-O co chodzi?- zapytałaś. Chłopak złapał cię za ręce i wziął głęboki wdech.
-[T.I.].... Ja... Ja Cię kocham- usłyszałaś. Spojrzałaś na niego nie dowierzając, że właśnie wyznał ci miłość. Byliście ze sobą dopiero dwa miesiące!
-Zayn, ja... Ja nie wiem co powiedzieć!- odrzekłaś.
-To nie mów nic- powiedział i podszedł bliżej. Ujął twoją twarz w dłonie i pocałował cię.
Kiedy już odsuneliscie sie od siebie, wiedziałaś, co robić.
-Też cię kocham- odrzekłaś.
Nie mój / Elkaaa <3333
Harry
- Boże znowu ona ... Te właśnie słowa usłyszałam od razu po wejściu do klasy biologicznej.
- Nie no nie zniosę patrzenia na jej ryj. A potem masowe jęki nie zadowolenia z powodu mojej osoby .
Gimnazjum to jedno z podlejszych miejsc na ziemi . Jeśli nie jesteś jak wszyscy to jesteś nikim , a wszyscy się na tobie wyżywają . Wiecie jak to jest być chudą szarą myszą z aparatem na zębach ? Nie mieć tony przyjaciół , a na wet garstki ? Ja wiem .
- Jak tu siądziesz to ci tak buźkę obije że może nareszcie będziesz ładna .
- AHAHAHHAHAHAHAHA Dobre ! Wykrzyczała moja pierwsza miłość . Podkochiwałam się w kędzierzawym Harrym , nie miałam obsesji na jego punkcie . Po prostu sprawiał że miałam motylki w brzuchu . Ale on był potworem który obrażał mnie na każdym kroku aż do końca gimnazjum . Nie wiem ile nocy przepłakałam ile razy myślałam nad zejściem z tego świata ....
Wraz z zakończeniem gimnazjum wyprowadziłam się z tatą do Londynu do jago nowej żony , która pomogła mi wyjść z cienia , która dała mi klucz do bycia kimś więcej .......
[ teraźniejszość ]
Około godziny 13 z niewielkiej brązowo białej kamieniczki wyszła tak ubrana blondynka --->
Długie ładne nogi , długa szyja , jasne zdrowe włosy i wielkie głębokie niebieskie oczy całość pięknie współgrała z idealnym ustami które były stworzone do całowania .Zarzuciła na ramię pokrowiec na pracę a na drugie torebkę . Szła płynnym krokiem po uliczkach Londynu , mimo że miała bardzo wysokie obcasy szła szybko i rytmicznie . Do uszu wsadziła słuchawki i puściła ulubioną muzykę . Zamknęła się we własnym świecie , świecie marzeń . Może była tego nie świadoma ale idąc z zniewalającym uśmiecham powalała każdego mężczyznę po drodze. Pogrążona w własnych myślach szła ku wielkiemu szklanemu budynkowi.
Nie musiała nawet sięgać po klamkę drzwi frontowych bo uprzedził ją mężczyzna stojący obok . Obdarowała go lekkim uśmiechem i cichym dziękuje i poszła dalej , przy recepcji miała problem z dogadaniem się z portierem ponieważ strasznie się jąkał . Lekko rozbawiona jego nieśmiałością poszła do wyznaczonego pokoju .
*** Stojąc przed pokojem 145 jeszcze raz powtarzała wszystko co przez tak długi czas planowała by powiedzieć być może przyszłemu pracodawcy . Wzięła 3 głębokie wdechy i zapukała . Usłyszała głośne proszę .
Powoli otwierała brązowe drzwi i przekraczała próg pokoju , w którym jak się okazało siedział tylko jeden mężczyzna . Po krótkim przywitaniu podała mężczyźnie białą teczkę w której znajdowała się kartka która była wizytówką jej umiejętności . Przeprowadzili rozmowę kwalifikacyjną po której mężczyzna stwierdził że chce ją zatrudnić . Zaskoczona jego szybką decyzją z radości na jej usta wpłyną wielki uśmiech .
Po przeczytaniu umowy podpisała ją i uścisnęła na do widzenia dłoń pracodawcy .
Wybiegła z budynku jak najszybciej . Złapała taksówkę i czym prędzej pognała do małego domku na obrzeżach miasta .
***Zapukała trzy razy do drzwi gdzie otworzyła jej kobieta ok 50 'tki , wyściskała ją i wpuściła do domu .
- DOSTAŁAM TĄ PRACĘ ! Wykrzyczała pod ekscytowana , a starsza kobieta jeszcze raz rzuciła się jej na szyje .
- A przeczytałaś do końca umowę ? Za pytała .
- Tak dwa razy i wzięłam kopię . Odpowiedziała już spokojniej dziewczyna .
- Ale wiesz że praca asystentki nie jest najłatwiejsza ?
- Wiem ale dam radę ! Krzyknęła dziarsko blondynka .
- Hehe jak zawsze [T.I] .
[ Następnego poranka ]
Na nogach była już od 6 rano gdyż o 8 miała się stawić w studiu nagraniowym gdzie miała się zobaczyć z pracodawcą .
Krzątała się po całym domu w tą i z powrotem panikując w co się ubierz i czy czegoś nie zapomni . gdy zjadła śniadanie pośpiesznie ubrała się w to ----------->
i wyszła z domu ,nie pewnym krokiem zmierzając w stronę metra .
Po 20 min była pod budynkiem i znowu ogarną ją strach .
_____________________________________________________________________________
Siedziałem wlepiając wzrok w ekran telefonu przeglądając stare zdjęcia klasowe które wysłała mi mama . Mogłem spokojnie obserwować jak dorastałem , nagle koło mnie siadł Lu który także zainteresował się tym co ja . Gdy oglądaliśmy zdjęcie z gimnazjum Lu zbliżał je i oglądaliśmy wszystkie dziewczyny po kolei . Jego uwagę przykuła niska chuda blondynka w wysokim kucyku ubrana w koszulę w kratę , krótkie spodenki i trampki . Jedyna nie patrzyła w obiektyw , wzrok miała wlepiony jak mniemam w podłogę . Razem z Lu trochę sobie z niej pożartowaliśmy, i w tedy przypomniałem sobie że w gimnazjum nie była lubiana tylko non stop gnojona ...... i że ja też brałem w tym udział .
Nagle drzwi się otworzyły a do studia weszła młoda dziewczyna . Nagle wszystkie oczy skierowały się na nią , niezwykle seksowną młodą kobietę . Oniemiałem .
Jako pierwszy odezwał się nasz menadżer .
- Chłopcy poznajcie [T.I] , [T.I] poznaj 1D w komplecie którzy aktualnie zapomnieli języków . Dziewczyna delikatnie się uśmiechnęła i rzuciła ciche cześć wam .
- CZEŚĆ ! wypaliłem nagle nie stąd ni zowąd .Wszyscy się na mnie popatrzyli i wybuchli śmiechem , a ja się zaczerwieniłem jak mniemam .
***
Po 2 h nagrywania i wlepiania gał w tyłek [T.I] postanowiłem zająć czymś mózg bo długo noga blondynka zajmowała w nim miejsce odkąd weszła do studia . Więc wróciłem do oglądania zdjęć .
Siadłem na kanapie i wyjąłem telefon , chwilę potem obok mnie siadła [T.I] z kanapką którą chwilę potem zajadała się ze smakiem .
- Smacznego : ) Odezwałem się nieśmiało .
- Dziękuje . Odpowiedziała wesoło dziewczyna czym wywołała u mnie uśmiech .
- Co robisz ? Zapytała siadając bliżej mnie BOŻE JAK ONA PIĘKNIE PACHNIE ! NIE PANIKUJ .
- Oglądam stare zdjęcia z gimnazjum . Cholera Harry nie jąkaj się ośmieszasz się !
- Mogę z tobą ? Zapytała nieśmiało . Z takim uroczym wyrazem twarzy .
- T.. Tak oczywiście : ) Odpowiedziałem szybko i przybliżyłem jej telefon , oglądaliśmy zdjęcia z podstawówki i aż przyszedł znów Lu i znów się NIESTETY przyłączył do oglądania siadł koło [T.I] i obiją ją a ona się lekko speszyła , a ja cały już buzowałem ze złości na kumpla .
Przewijaliśmy dalej zdjęcia aż trafiliśmy na to zdjęcie klasowe z gimnazjum i od razu zbliżyliśmy z Lu zdjęcie i znowu zaczęliśmy żartować z szarej myszki . Kątem oka zerkałem na [T.I] która wcale się nie śmiała ... na jej twarzy malował się grymas a w oczach gniew , na policzki wkradł się wielki rumieniec. Szybko wstała i udała się w stronę wyjścia .
- Co jej się stało ? Zapytał zmieszany Lu . Na co ja tylko wzruszyłem ramionami i ruszyłem z blondynką .
____________________________________________________________________________
Aż cała się trzęsłam z gniewu ! Nie mogłam uwierzyć że to on , ten Harry z gimnazjum musiał mnie nie pamiętać w końcu BARDZO się zmieniłam ale on jak widać nic a nic .....
- [T.I] ? Wszystko ok ? Usłyszałam jego zachrypnięty głos .
- TAK . Wycedziłam przez zęby . Nie chciałam tego ale byłam zbyt nabuzowana !
- Może byś ... chciała wyjść dziś wieczorem .. g gdzieś . Jąkał się chłopak .
- Nie raczej nie . Odpowiedziałam szybko .
- C czemu ?? ! Zapytał smutny już chłopak .
- Cenie sobie profesjonalizm . Teraz jestem w pracy .
- Rozumiem ....... A po pracy ? Zapytał ochoczo .
- Jestem dziś zajęta .
- Jutro ?
-Też . Jutro , po jutrze i po po jutrze również .
- Ow ...
- A teraz wybacz ale jestem zajęta pracą . Może i źle go potraktowałam ale nie mogłam przeboleć tych 3 lat udręki . Teraz jak on ubiega się o spotkanie ja nie jestem zainteresowana . Bywa .
_________________________________________________________________________________
Odwróciła się na pięcie i poszła w stronę biura naszego menadżera . CO TO KURDE BYŁO ?! Odmówiła mi . MI Harremu z 1D . Coś było nie tak .
- UUUUU Ktoś tu dostał kosza !
- Zamknij się Lu ! Jeszcze z nią pójdę na randkę ba ja ją pierwszy przelecę ...
- Tak tak chyba w snach XD
-.... jeszcze zobaczysz . Wybąkałem w stronę przyjaciela .
Liam
Wybiegłaś z taksówki nie czekając za resztą i ruszyłaś w stronę klubu. Dzisiaj odbywała się impreza urodzinowa twojego przyjaciela. Andy zaprosił dość dużo osób, a ty byłaś na czas jak nigdy. Pomachałaś ręką przed twarzą ochroniarza, ponieważ znajdowała się na niej kolorowa opaska oznaczająca twoje zaproszenie na imprezę. Odłożyłaś płaszcz i poszłaś w stronę wydobywającej się z głośników muzyki. Poczułaś jak ktoś łapie twoją rękę Rzuciłaś się od razu mu na szyję. To był twój ukochany przyjaciel Liam, tak dawno go nie widziałaś. Znaliście się od podstawówki, siedzieliście w tej samej ławce przez 6 lat. Kiedy stał się sławny odeszłaś na bok ponieważ wiedziałaś jaka to szansa dla niego. Wtuleni ruszyliście do Andy'ego, złożyłaś mu życzenia i wręczyłaś prezent. Zaczęłaś rozglądać się po klubie za swoim chłopakiem ponieważ on przyjechał wcześniej. Wtedy zauważyłaś jak wtulony migdali się do jakieś panny, zakryłaś twarz i nie czekając na łzy ruszyłaś z tłumu ludzi. Liam spojrzał na niego i podbiegł do tańczącej pary. Stałaś na balkonie, na którym od kilku minut było pusto, ale po chwili pojawił się Harry.
-Liam już się tym zajął.- oznajmił tobie, wtedy ty spojrzałaś przerażona na chłopaka i wbiegłaś do pomieszczenia. Nigdzie nie było ani Payne'a i twojego niby chłopaka, udałaś się do wyjścia. Zauważyłaś samochód policji oraz odjeżdżającą karetkę po drugiej stronie ulicy i przyjaciela siedzącego na krawężniku z głową schowaną w dłoniach. Pobiegłaś do niego.
-Co się stało?- zapytałaś wystraszona. On jedynie wstał i przytulił Ciebie.
-To wymsknęło się z pod kontroli. -powiedział przez łzy, a ty wyrywałaś się z jego uścisku i spojrzałaś na jego rękę Jego zakrwawiona ręka była owinięta opatrunkiem. Łzy wypłynęły z twoich oczu, a za sobą usłyszałaś policjanta.
-Pani [T.I][T.N]- zapytał. Odwróciłaś się i pokiwałaś potwierdzająco głową.- Pójdzie Pani z nami. Panem Paynem zajmie się ktoś inny, zaraz przyjadą.- dodał. Wtedy ty odwróciłaś głowę i spojrzałaś na Liama smutnym pytającym wzrokiem.
-Przepraszam. Tak mi przykro, ja tego nie chciałem.- wydusił z siebie wpatrzony w ziemię.
Pod posterunek podjechał po Ciebie Hazz i odwiózł Cię do domu.
-Dziękuje- powiedziałaś otwierając drzwi od samochodu gotowa iść już do mieszkania.
-Tak to się kończy, gdy odrzucasz faceta, dla którego jesteś całym światem, bo w głowie masz frajera, który rani Cię na każdym kroku.- mruknął- Dobranoc
-Dobranoc-odpowiedziałaś. Wiedziałaś o co mu dokładnie chodzi.
*kilka dni później*
Postanowiłaś odwiedzić Liama. Zadzwoniłaś do jego drzwi i otworzył Tobie zaspany przyjaciel.
-[T.I]?- zapytał zdziwiony, nie spodziewał się Ciebie tutaj. Ty jedynie uśmiechnęłaś się i rzuciłaś mu się na szyję oraz namiętnie pocałowałaś.
Nie mój nie mam pomysłów Elkaaa




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz